Nowoczesne biuro z iMacem i monitorami, praca nad stroną BIP
Źródło: Pexels | Autor: Tranmautritam
Rate this post

Nawigacja po artykule:

Dlaczego w ogóle sprawdzać dostępność BIP – i dlaczego w 15 minut?

BIP to nie dodatek, tylko oficjalna tablica ogłoszeń online

Biuletyn Informacji Publicznej to nie jest „druga strona urzędu”, którą ogląda garstka zainteresowanych. To oficjalny kanał publikacji informacji publicznej, wynikający z przepisów. Dla wielu osób – zwłaszcza tych, które nie mogą swobodnie poruszać się po mieście lub korzystają z technologii asystujących – strona BIP jest jedyną realną drogą dostępu do kluczowych informacji.

Jeżeli BIP jest niedostępny cyfrowo, to w praktyce:

  • osoba niewidoma nie może samodzielnie przeczytać ogłoszenia o naborze czy przetargu,
  • senior z gorszym wzrokiem nie doczyta drobnych liter ani nie rozróżni bladych linków,
  • osoba z niepełnosprawnością ruchową ma kłopot z obsługą myszki – a strona nie działa z klawiatury,
  • mieszkaniec korzystający z telefonu widzi „rozsypany” układ albo nie może przewinąć tabel.

W efekcie informacja publiczna niby jest opublikowana, ale faktycznie – dla części mieszkańców – pozostaje poza zasięgiem. A celem BIP jest właśnie równe udostępnianie informacji, nie tylko „odhaczenie obowiązku”.

Konsekwencje braku dostępności: od skarg po realne wykluczenie

Niedostępny BIP to nie tylko problem wizerunkowy. Obowiązuje ustawa o dostępności cyfrowej stron internetowych i aplikacji mobilnych podmiotów publicznych. Osoby, które napotykają bariery, mogą:

  • zgłosić problem przez procedurę żądania zapewnienia dostępności,
  • złożyć skargę do organu nadzorczego (m.in. do Ministra Cyfryzacji / organu właściwego),
  • domagać się zapewnienia alternatywnego dostępu do informacji.

Do tego dochodzi ryzyko kar finansowych i nieprzyjemnych raportów z kontroli, ale w praktyce urzędy odczuwają też inne skutki: więcej telefonów „bo nie mogę znaleźć dokumentu”, więcej wizyt osobistych tylko po to, by urzędnik przeczytał treść z BIP, a także narastającą frustrację mieszkańców, że „znowu coś zrobiono po łebkach”.

Dostępność BIP przekłada się wprost na codzienną pracę urzędu: im bardziej przejrzysta i dostępna strona, tym mniej trzeba tłumaczyć wszystko „ręcznie” przy okienku czy na infolinii.

Co da się ocenić w 15 minut, a czego ten test nie załatwi

Pełny audyt dostępności BIP to zwykle wiele godzin pracy, testów na różnych urządzeniach, z różnymi technologiami asystującymi i dokładnym sprawdzeniem każdego komponentu. Tego nie da się odtworzyć w kwadrans – i nie ma sensu się oszukiwać.

W 15 minut można jednak zrobić „szybki sanitarno‑porządkowy przegląd”:

  • sprawdzić, czy strona działa z klawiatury,
  • zweryfikować podstawowy kontrast tekstu i linków,
  • ocenić strukturę nagłówków i linków pod kątem czytników ekranu,
  • przetestować jeden formularz (np. kontaktowy) i jeden–dwa dokumenty do pobrania.

Taki test nie zastąpi profesjonalnego audytu WCAG, ale świetnie pokazuje, czy BIP jest „z grubsza” w porządku, czy raczej tonie w problemach. Można go traktować jak szybkie badanie ciśnienia: nie daje pełnego obrazu zdrowia, ale natychmiast podpowiada, czy trzeba szukać pomocy specjalisty.

Zakres 15-minutowego testu BIP

Zakres prostego, krótkiego testu obejmuje przede wszystkim elementy o najwyższym wpływie na użytkownika:

  • nawigacja i menu – czy da się dojść do treści bez myszki,
  • kontrast i czytelność – czy tekst da się przeczytać bez mrużenia oczu,
  • formularze – czy można z nich skorzystać, nie zgadując, co trzeba wpisać,
  • dokumenty do pobrania – czy przynajmniej te kluczowe są w formacie możliwym do odczytu,
  • treści i nagłówki – czy strona jest logicznie uporządkowana.

Po takim szybkim sprawdzeniu wiemy już, czy mamy drobne niedociągnięcia, czy raczej „remont generalny” dostępności BIP do zaplanowania.

Co trzeba wiedzieć przed startem – bardzo krótki „kurs WCAG i ustawy”

Ustawa o dostępności cyfrowej w wersji „dla ludzi”

Ustawa o dostępności cyfrowej nakłada na podmioty publiczne obowiązek zapewnienia dostępności stron i aplikacji mobilnych zgodnie ze standardem WCAG 2.1 na poziomie AA. W praktyce oznacza to trzy grupy wymagań:

  • dostępność cyfrowa – sama strona BIP i jej funkcje,
  • dostępność dokumentów publikowanych w BIP (PDF, DOCX itd.),
  • procedura zgłaszania problemów – Deklaracja Dostępności, kontakt, terminy reakcji.

Nie trzeba znać numerków paragrafów ani pełnej treści ustawy, żeby zrobić szybki test. Ważne jest jedno: podmiot publiczny ma obowiązek zapewnić, aby każdy mógł korzystać z informacji w BIP – niezależnie od niepełnosprawności czy sposobu korzystania z internetu.

WCAG 2.1 AA – cztery filary, które mają znaczenie dla BIP

Standard WCAG 2.1 opisuje szczegółowo, jak projektować dostępne strony. Kluczowe jest zapamiętanie czterech ogólnych zasad:

  • Postrzegalność (Perceivable) – treści muszą być widoczne, słyszalne lub postrzegalne w inny sposób (np. tekst alternatywny dla obrazów, odpowiedni kontrast).
  • Funkcjonalność (Operable) – strona musi dać się obsłużyć różnymi metodami (klawiatura, czytnik ekranu, powiększenie).
  • Zrozumiałość (Understandable) – treści i interfejs muszą być klarowne (logiczne nagłówki, czytelne komunikaty błędów).
  • Solidność (Robust) – kod strony powinien współpracować z technologiami asystującymi (czytniki ekranu, powiększalniki).

Szybki test BIP dotyka każdego z tych filarów – trochę kontrastu i tekstu alternatywnego (postrzegalność), trochę nawigacji klawiaturą (funkcjonalność), trochę sprawdzenia nagłówków i formularzy (zrozumiałość) oraz prosty test z czytnikiem ekranu (solidność).

Pełny audyt vs. szybki „przegląd sanitarno-porządkowy”

Pełny audyt WCAG:

  • analizuje dziesiątki kryteriów sukcesu WCAG,
  • obejmuje testy ręczne i automatyczne na różnych urządzeniach,
  • sprawdza niuanse – np. kolejność odczytu w złożonych tabelach czy zastosowanie ról ARIA,
  • zwykle kończy się obszernym raportem z rekomendacjami.

Szybki 15‑minutowy test:

  • koncentruje się na najważniejszych elementach: nawigacji, tekście, formularzach, dokumentach,
  • może wykonać osoba nietechniczna (z krótką instrukcją),
  • pokazuje główne ryzyka, ale nie wszystkie problemy.

Najlepsze efekty daje połączenie jednego z drugim. Najpierw prosty test „na własne oczy”, który buduje świadomość i wskazuje pilne obszary, a następnie – przy poważniejszych problemach – profesjonalny audyt i plan naprawy.

Czego nie sprawdzisz w 15 minut

Szybki test BIP nie obejmie:

  • wszystkich wersji językowych, jeśli BIP je posiada,
  • zaawansowanych komponentów typu wyszukiwarki z filtrami, rozbudowane kalendarze, systemy rezerwacji,
  • pełnego sprawdzenia dostępności mobilnej na kilku urządzeniach,
  • dokładnej weryfikacji wszystkich dokumentów PDF pod kątem struktury, zakładek, deskrypcji itd.

Mimo to w 15 minut można skutecznie wyłapać wiele rażących błędów: brak możliwości korzystania z klawiatury, nieczytelny tekst, kompletnie nieopisane linki „kliknij tutaj”, czy menu, które dla czytnika ekranu jest zbiorem przypadkowych fraz.

Dłonie piszące na laptopie z otwartą stroną internetową sklepu
Źródło: Pexels | Autor: Shoper .pl

Jak przygotować się do 15-minutowego testu BIP

Prosty zestaw narzędzi, który wystarczy na start

Do przeprowadzenia szybkiego testu dostępności BIP nie potrzeba drogiego oprogramowania ani skomplikowanego sprzętu. Wystarczy:

  • przeglądarka internetowa – aktualna wersja Chrome, Firefox lub Edge,
  • rozszerzenie do sprawdzania kontrastu – np. Accessible Color Picker, WCAG Contrast Checker lub podobne narzędzie,
  • darmowy czytnik ekranu – NVDA na Windows, VoiceOver na Mac, Narrator na Windows,
  • prosty notatnik – może być zwykły edytor tekstu lub kartka papieru, na której zapiszesz zauważone problemy.

Cała magia polega na tym, żeby w bardzo ograniczonym czasie przejść przez kluczowe obszary w ustalonej kolejności i nie rozpraszać się „wszystkim naraz”.

Jak wybrać reprezentatywne podstrony BIP

Test obejmujący tylko stronę główną BIP byłby zbyt optymistyczny. Na stronie głównej bywa najładniej i najczyściej, a problemy często czają się głębiej. Dlatego przed startem wybierz:

  • stronę główną BIP – żeby zobaczyć menu, ogólny układ, główne nagłówki,
  • jedno typowe ogłoszenie – np. przetarg, naboru, komunikat wójta/burmistrza,
  • podstronę z tabelą – np. wyniki naboru, wykazy, rejestry,
  • podstronę z dokumentem do pobrania – np. PDF z zarządzeniem, załącznik do ogłoszenia,
  • formularz – kontaktowy, wniosek online lub inny prosty formularz.

Można od razu zapisać adresy tych podstron w notatniku, żeby nie tracić czasu na ich szukanie w trakcie testu. Jeśli BIP ma wyszukiwarkę, jeden z testów może polegać na próbie odnalezienia konkretnego ogłoszenia – ale niech to będzie dodatek, a nie główny punkt programu.

Propozycja harmonogramu: jak zmieścić się w 15 minut

Żeby kwadrans nie zamienił się w pół dnia, przyda się prosty plan. Przykładowy podział czasu:

  • 3 minuty – nawigacja klawiaturą (strona główna + 1–2 podstrony),
  • 3 minuty – szybka próba z czytnikiem ekranu (nagłówki, linki, grafiki),
  • 3 minuty – kontrast i powiększenie tekstu (strona główna + tabelka),
  • 3 minuty – formularz (wypełnienie, błędy, opisy pól),
  • 3 minuty – dokumenty do pobrania (1–2 pliki: PDF, DOCX).

Jeżeli kilkanaście sekund „zje” uruchomienie czytnika ekranu – nic się nie stanie. Najważniejsze, aby nie utknąć na jednym problemie. Zapisz go i idź dalej, zamiast spędzać całe 10 minut na jednym nieopisanym przycisku.

Kto może zrobić taki test BIP

Szybki test dostępności BIP wcale nie wymaga eksperta WCAG. Dobrym rozwiązaniem jest dwójka testerów:

  • osoba bardziej „techniczna” – która nie boi się zainstalować rozszerzenia do kontrastu, uruchomić NVDA i w razie czego spojrzeć w kod HTML,
  • osoba „zwykły użytkownik” – np. pracownik merytoryczny, który na co dzień publikuje treści w BIP lub musi z nich korzystać.

Taki duet świetnie się uzupełnia. Jedna osoba patrzy na stronę oczami mieszkańca, druga – przez pryzmat technicznych wymogów. W wielu urzędach pierwszy szybki test robią np. sekretariat i informatyk. Nie jest to idealne rozwiązanie, ale daje szybki obraz „czy coś w ogóle działa”.

Test 1 – czy da się obsłużyć BIP z samej klawiatury?

Jak symbolicznie „wyłączyć mysz” i zacząć test

Najprostszy test dostępności zaczyna się od… odłożenia myszki na bok. Dosłownie. Otwórz stronę główną BIP, połóż mysz poza zasięgiem ręki i korzystaj wyłącznie z:

  • Tab – przejście do następnego elementu,
  • Shift + Tab – cofnięcie do poprzedniego elementu,
  • Podstawowe skróty klawiaturowe, które wystarczą do testu

    Żeby test miał sens, przydaje się kilka dodatkowych skrótów oprócz samego Taba. Nie trzeba ich wszystkich zapamiętywać – można je mieć spisane obok klawiatury:

  • Enter – aktywacja wybranego elementu (link, przycisk),
  • Spacja – zaznaczenie/odznaczenie pola wyboru, przewinięcie strony w dół,
  • Strzałki – poruszanie się po listach rozwijanych, menu, polach formularza (np. data),
  • Page Down / Page Up – przewijanie dłuższych stron,
  • Esc – zamknięcie wyskakujących okienek, podpowiedzi, rozwiniętych menu (o ile są poprawnie zrobione).

Ten zestaw w zupełności wystarcza, żeby sprawdzić, czy BIP da się normalnie używać, a nie tylko „jakoś tam przewinąć”.

Na co patrzeć podczas przechodzenia Taba po Taba

Zacznij od strony głównej BIP. Naciśnij raz Tab i obserwuj:

  • czy pojawia się wyraźna ramka lub podświetlenie wokół aktualnie wybranego elementu (tzw. fokus),
  • czy początek nawigacji klawiaturą prowadzi do treści (np. „Przejdź do treści głównej”), czy może najpierw trzeba przeklikać banery, logo, stopkę i trzy wersje herbu gminy,
  • w jakiej kolejności „skacze” fokus – czy przechodzi logicznie od góry do dołu, od lewej do prawej, czy losowo przeskakuje z menu do stopki, a potem na środek strony.

Jeżeli nie widzisz żadnego zaznaczenia, a po naciśnięciu Taba „coś się dzieje, ale nie wiadomo co” – to już pierwszy poważny sygnał alarmowy. Użytkownik klawiatury jest wtedy praktycznie ślepy.

Typowe problemy z nawigacją klawiaturą w BIP

W wielu BIP-ach powtarzają się te same kłopoty. Warto je szybko namierzyć:

  • brak widocznego fokusa – przeglądarka co prawda przesuwa się między elementami, ale autorzy stylów „wyłączyli” graficzne oznaczenie,
  • pułapka klawiaturowa – po wejściu w wyszukiwarkę, baner, moduł RODO lub popup nie da się z niego wyjść Tabem (zostaje tylko odświeżenie strony),
  • niedostępne menu rozwijane – wygląda ładnie, ale klawisze Tab/strzałki nic nie robią albo rozwija się, lecz nie można przejść do pozycji w środku,
  • elementy „udające” przyciski – np. obrazki lub grafiki z tekstem, które wyglądają jak przyciski, ale Tab nigdy do nich nie dochodzi.

Na potrzeby testu wystarczy, że w notatniku zapiszesz krótko: „Strona główna – brak fokusa”, „Menu główne – nie działa z klawiatury”, „Popup – nie można zamknąć Tabem”.

Szybka próba przejścia z menu do konkretnego ogłoszenia

Jednym z kluczowych pytań jest: czy osoba korzystająca wyłącznie z klawiatury dotrze do tej samej informacji, co „myszkowa”? Prosty scenariusz:

  1. Za pomocą Taba wejdź w menu główne BIP.
  2. Spróbuj przejść do działu z ogłoszeniami lub przetargami.
  3. Następnie spróbuj otworzyć jedno konkretne ogłoszenie.

Po drodze zwróć uwagę, czy:

  • da się rozwinąć podmenu bez użycia myszy,
  • po otwarciu ogłoszenia fokus znajduje się przy tytule lub treści, a nie np. znów na logo w nagłówku,
  • na podstronie ogłoszenia Tab przechodzi przez wszystkie ważne elementy (informacje o autorze, data, załączniki).

Jeżeli w tym prostym scenariuszu utkniesz, użytkownicy technologii asystujących prawdopodobnie też utkną – tylko wcześniej i częściej.

Kalkulator, długopis i lupa leżące na dokumentach finansowych
Źródło: Pexels | Autor: Towfiqu barbhuiya

Test 2 – krótka próba z czytnikiem ekranu (bez paniki)

Jak włączyć czytnik ekranu na swoim komputerze

Nie potrzeba specjalistycznego sprzętu. Wystarczą wbudowane lub darmowe narzędzia:

  • Windows – wbudowany Narrator (klawisz Win + Ctrl + Enter) lub darmowy NVDA,
  • macOS – VoiceOver (Cmd + F5 lub Fn + Cmd + F5, zależnie od konfiguracji),
  • Linux – np. Orca (w wielu dystrybucjach dostępna z poziomu ustawień dostępności).

Przy pierwszym uruchomieniu głos lektora może brzmieć jak szybki lektor z kasety wideo z lat 90. Warto na chwilę zwolnić tempo mowy w ustawieniach, żeby zrozumieć, co czyta.

Dlaczego test z czytnikiem ekranu jest tak ważny

Dla części użytkowników BIP strona internetowa to w praktyce głos w słuchawkach. Nie widzą układu strony, kolorów, ikon. Wiedzą tylko to, co czytnik odczyta: tytuły, opisy, etykiety. Jeżeli strona jest zbudowana chaotycznie, lektor też mówi chaotycznie.

Krótka, kilkuminutowa sesja z czytnikiem ekranu potrafi otworzyć oczy (i uszy). Często dopiero wtedy wychodzi na jaw, że na stronie są trzy nagłówki „Aktualności” lub osiem linków „czytaj więcej” pod rząd – każdy prowadzący w inne miejsce.

Podstawowe komendy czytnika ekranu do szybkiego testu

Nie trzeba znać całej instrukcji obsługi. Do testu BIP wystarczą cztery–pięć poleceń. Różnią się one między programami, ale logika jest podobna:

  • Następny element – np. Strzałka w dół lub Tab,
  • Przejście po nagłówkach – często klawisz H (następny nagłówek) / Shift+H (poprzedni),
  • Lista linków – np. NVDA+F7 w NVDA,
  • Przejście do głównej treści – najczęściej skrót „przeskoku”, ale na test starczy przejście po nagłówkach,
  • Odczytaj wszystko od bieżącej pozycji – np. NVDA+Strzałka w dół.

Dobrze jest spisać sobie konkretne skróty dla używanego czytnika – producenci mają je w krótkich ściągawkach na swoich stronach.

Jak sprawdzić nagłówki i strukturę treści

Przejdź do jednego typowego ogłoszenia w BIP (np. przetargu). Włącz czytnik i spróbuj:

  1. Przejść po nagłówkach (np. klawiszem H).
  2. Sprawdzić, jakie poziomy nagłówków czytnik odczytuje – H1, H2, H3.
  3. Zwrócić uwagę, czy tytuł ogłoszenia jest nagłówkiem, czy tylko „dużym, pogrubionym tekstem”.

Jeżeli czytnik zamiast „Nagłówek poziom 1: Przetarg na…” czyta „pogrubione: Przetarg na…”, to dla wielu użytkowników struktura strony po prostu nie istnieje. Muszą przewijać wszystko linijka po linijce.

Linki, przyciski i grafiki – co powinno zostać przeczytane

Następny etap to szybki przegląd linków i przycisków. Zwróć szczególną uwagę na:

  • linki typu „czytaj więcej”, „kliknij tutaj”, „więcej” – jeżeli występują w serii, bez kontekstu są bezużyteczne („link: czytaj więcej, link: czytaj więcej, link: czytaj więcej…”),
  • przyciski akcji – np. „Wyślij”, „Szukaj”, „Filtruj” – czy czytnik odczytuje ich funkcję wyraźnie,
  • grafiki z tekstem – np. baner „Ogłoszenia o pracę” jako obrazek; czytnik powinien odczytać sensowny tekst alternatywny, a nie „obrazek 1234.jpg”.

Szybki, praktyczny sprawdzian: włącz listę linków i spróbuj, nie patrząc na ekran, zgadnąć, gdzie prowadzą. Jeżeli na 10 linków połowa brzmi „więcej”, to użytkownik niewidomy ma loterię, nie stronę urzędową.

Prosta próba w formularzu z czytnikiem ekranu

Wejdź na stronę z formularzem kontaktowym lub innym prostym formularzem w BIP. Z włączonym czytnikiem:

  1. Przejdź do pierwszego pola.
  2. Sprawdź, co czytnik odczytuje – czy słyszysz nazwę pola typu „Imię i nazwisko, edytowanie”, czy raczej „edytowanie, puste”.
  3. Spróbuj wysłać formularz z pustymi polami, żeby zobaczyć, jak brzmią komunikaty o błędach.

Jeżeli komunikat błędu pojawia się tylko na czerwono obok pola, ale czytnik ekranu go nie odczytuje i nie przenosi tam fokusa, użytkownik niewidomy nie wie, co poszło nie tak. Dla niego formularz po prostu „nie działa”.

Test 3 – kontrast, wielkość tekstu i czytelność treści

Jak na szybko sprawdzić kontrast kolorów

Uruchom wybrane rozszerzenie do analizy kontrastu i sprawdź:

  • tekst w menu głównym na tle nagłówka,
  • zwykły tekst w treści ogłoszenia,
  • linki w treści – w szczególności, jeśli są wyróżnione tylko kolorem.

Dla standardowego tekstu WCAG 2.1 AA mówi o minimalnym kontraście 4,5:1, a dla większego (powyżej 18 px pogrubionego lub 24 px normalnego) – 3:1. Nie trzeba pamiętać tych liczb – rozszerzenia zazwyczaj same pokazują „pass” / „fail”.

Najczęstsze grzechy w BIP: jasnoszare na białym i kolorowe linki

W praktyce najczęściej spotykane błędy to:

  • jasnoszary tekst na białym tle – „żeby było nowocześnie”; efekt: na słabszych monitorach lub przy lekkim ubytku wzroku treści są nieczytelne,
  • informacje tylko kolorem – np. obowiązkowe pola formularza oznaczone wyłącznie czerwonym tekstem lub linki odróżniające się tylko kolorem od reszty treści,
  • maleńkie linki w stopce – np. „Deklaracja dostępności” mikroskopijną czcionką na szarym tle.

Jeżeli widzisz, że musisz podchodzić bliżej do ekranu, żeby odczytać linki w stopce – jest duża szansa, że kontrast i rozmiar tekstu są po prostu zbyt słabe.

Test powiększenia do 200% – czy strona się „nie rozsypuje”

W przeglądarce naciśnij Ctrl + (Windows) lub Cmd + (macOS), aż osiągniesz ok. 200% powiększenia. Obejrzyj:

  • stronę główną BIP,
  • typowe ogłoszenie,
  • tabelę z danymi.

Sprawdź, czy przy takim powiększeniu:

  • tekst pozostaje w kolumnie, a nie wymaga przewijania na boki,
  • menu jest nadal dostępne – np. zmienia się w czytelne menu mobilne, a nie znika,
  • ważne informacje (nagłówki, przyciski, pola formularzy) nie nachodzą na siebie.

Jeżeli przy 200% strona przypomina rozsypane puzzle, osoby słabowidzące praktycznie nie są w stanie z niej korzystać bez ciągłego przewijania w dwóch kierunkach.

Czytelność treści – język, akapity, nagłówki

Tu nie potrzeba żadnego narzędzia – wystarczą oczy i odrobina zdrowego rozsądku. Na przykładzie jednego ogłoszenia:

  • sprawdź, czy tekst jest podzielony na akapity, czy to jedna ściana liter na pół ekranu,
  • zobacz, czy dłuższe dokumenty mają podtytuły (np. „Podstawa prawna”, „Termin składania ofert”),
  • oceń, czy zdania nie są przesadnie zawiłe – prawniczy język czasem jest konieczny, ale da się go uzupełnić o prostsze wyjaśnienia.

Dla wielu użytkowników z trudnościami poznawczymi (albo po prostu zmęczonych po całym dniu pracy) przejrzysty układ akapitów i jasne nagłówki decydują o tym, czy cokolwiek z ogłoszenia zrozumieją.

Symbol dostępności na niebieskim miejscu parkingowym z bliska
Źródło: Pexels | Autor: Jakub Pabis

Test 4 – menu i struktura informacji w BIP

Mapa w głowie: czy wiesz, gdzie jesteś i dokąd można pójść

Menu BIP jest dla użytkownika jak mapa budynku urzędu. Po kilku minutach testu odpowiedz sobie na proste pytania:

Proste pytania, które obnażają chaos w menu

Spójrz na stronę główną BIP i odpowiedz sobie szczerze:

  • czy po 5–10 sekundach widzisz, gdzie szukać: przetargów, ogłoszeń o pracę, oświadczeń majątkowych i kontaktów?
  • czy użytkownik jest w stanie zgadnąć, na jakiej stronie jest teraz – na podstawie podświetlenia pozycji w menu, okruszków (breadcrumbs) albo wyraźnego tytułu?
  • czy struktura menu jest spójna między stroną główną urzędu a BIP (nazwy działów, kolejność)?

Jeżeli sam po chwili łapiesz się na tym, że „gdzieś tu na pewno było zamówienia publiczne, tylko nie pamiętam gdzie” – użytkownik z zewnątrz nie ma żadnych szans.

Menu główne: jasne kategorie zamiast słownika prawnika

Przejrzyj po kolei wszystkie pozycje w menu głównym BIP. Przy każdej zadaj sobie pytanie: czy osoba spoza urzędu zrozumie, co pod tym hasłem znajdzie?

Kłopotliwe są zwłaszcza:

  • zbyt ogólne kategorie typu „Inne”, „Różne”, „Pozostałe informacje”,
  • czysto ustrojowe nazwy bez wyjaśnienia – „Organy gminy”, „Jednostki organizacyjne” bez krótkiego opisu,
  • duplikaty – np. „Przetargi” i „Zamówienia publiczne” prowadzące do innych miejsc.

Prosty zabieg: poproś osobę, która nie pracuje w urzędzie, żeby spróbowała znaleźć trzy–cztery konkretne informacje (np. „najnowszy przetarg”, „oferty pracy”, „deklaracja dostępności”). Obserwuj, gdzie klika i gdzie się gubi. To często najlepszy test nazewnictwa działów.

Okruszki chleba – czy widać ścieżkę dojścia

Na stronie z ogłoszeniem sprawdź, czy gdzieś nad tytułem pojawia się ścieżka typu:

Strona główna > Zamówienia publiczne > Przetargi > 2024 > Przetarg na…

Jeżeli:

  • okruszki w ogóle nie istnieją,
  • są, ale ostatni element to numer ID („Ogłoszenie 5892”),
  • linki w ścieżce nie są klikalne lub prowadzą w dziwne miejsca,

to użytkownik jest jak w labiryncie bez planu ewakuacji. Może wejść głębiej, ale niekoniecznie wróci tą samą drogą.

Powtarzalny układ stron – czy ogłoszenia wyglądają podobnie

Wejdź po kolei w kilka ogłoszeń z różnych działów: przetarg, naboru na stanowisko, ogłoszenia o wyniku postępowania. Zwróć uwagę na:

  • położenie tytułu (czy zawsze jest w tym samym miejscu i w tej samej hierarchii nagłówków),
  • miejsce podstawowych informacji (terminy, numery, dane kontaktowe),
  • położenie załączników (czy zawsze są w jednym, przewidywalnym miejscu).

Jeżeli każde ogłoszenie jest zbudowane trochę inaczej, użytkownik przy każdym wejściu musi się „uczyć” strony od nowa. BIP powinien być nudny jak rozkład jazdy – raz zrozumiesz, potem tylko patrzysz w tabelę.

Załączniki i dokumenty – porządek zamiast losowej listy plików

Na stronie z ogłoszeniem obejrzyj uważnie listę załączników. Zadaj sobie kilka pytań:

  • czy nazwy plików są zrozumiałe bez patrzenia na resztę treści (np. „Specyfikacja warunków zamówienia”, „Formularz ofertowy”),
  • czy widać rodzaj pliku i jego wielkość (PDF, DOCX, liczba MB),
  • czy załączniki są ułożone w logicznej kolejności – np. najważniejsze dokumenty na górze.

Jeżeli lista wygląda tak: dok1.pdf, scan_2345.jpg, oferta_nowy.doc – użytkownik musi otwierać pliki po kolei, żeby w ogóle zorientować się, co jest czym. Przy kilku dokumentach to irytujące, przy kilkunastu – po prostu zniechęca.

Wyszukiwarka w BIP – szybki test trzech prób

Nie każde BIP ma wyszukiwarkę idealną, ale można sprawdzić, czy pomaga, czy tylko udaje, że pomaga. Wpisz trzy typowe zapytania:

  1. nazwa miejscowości lub jednostki (np. „szkoła”, „przedszkole”),
  2. słowo „przetarg” lub „konkurs”,
  3. około-prawne hasło typu „uchwała”, „zarządzenie”.

Zwróć uwagę:

  • czy wyniki są posortowane od najnowszych,
  • czy widać daty i podstawowe informacje w podglądzie (żeby nie klikać w ciemno),
  • czy wyszukiwarka nie ignoruje polskich znaków (np. „szkola” vs „szkoła”).

Jeśli po wpisaniu „przetarg” na pierwszych stronach wyników widzisz głównie stare dokumenty sprzed kilku lat, a najnowsze ogłoszenia są gdzieś na końcu – użytkownicy będą szukać ręcznie po drzewku menu, bo wyszukiwarka ich zawodzi.

Spójność między stroną główną urzędu a BIP

Przełącz się kilka razy między stroną główną urzędu a BIP. Sprawdź:

  • czy wygląd i sposób działania menu jest podobny (użytkownik nie powinien mieć wrażenia, że przeniósł się do innego świata),
  • czy nazwy działów pokrywają się – np. „Zamówienia publiczne” nie zmienia się nagle w „Przetargi i zamówienia”,
  • czy odnośniki do BIP z głównej strony są dobrze widoczne i działają.

Częsty scenariusz: użytkownik jest na stronie głównej, klika w „BIP”, trafia do zupełnie innego interfejsu, a potem z powrotem nie potrafi wrócić, bo link „Strona główna” prowadzi już tylko do głównej BIP, a nie urzędu. Technicznie wszystko działa, praktycznie – ślepa uliczka.

Nawigacja pomocnicza – stopka, kontakt, deklaracja dostępności

Zjedź na sam dół kilku podstron i spójrz na stopkę. Sprawdź:

  • czy wszystkie kluczowe linki są obecne: Deklaracja dostępności, informacje kontaktowe, ewentualnie mapa strony,
  • czy linki w stopce są czytelne – rozmiar czcionki, kontrast, odstępy między elementami,
  • czy stopka jest spójna na wszystkich podstronach BIP (ta sama treść, ta sama kolejność).

Jeżeli na części stron stopka jest „obcięta”, pola kontaktowe znikają, a deklaracja dostępności da się znaleźć tylko z wyszukiwarki, to sygnał, że struktura BIP była budowana fragmentami, bez wspólnego szkieletu.

Szybki „stress-test”: znajdź trzy konkretne informacje

Na koniec części poświęconej strukturze zrób mały eksperyment – najlepiej z kimś, kto nie pracuje przy BIP. Poproś, aby znalazł:

  1. ostatnie ogłoszenie o naborze na stanowisko,
  2. dowolną uchwałę z ostatniego miesiąca,
  3. kontakt do osoby odpowiedzialnej za BIP.

Możesz mierzyć czas, ale bardziej interesuje, gdzie ta osoba będzie klikać i gdzie się zatrzyma. Typowe „dołki” w strukturze to:

  • zamówienia publiczne ukryte głęboko w „Zarządzeniach” lub „Ogłoszeniach”,
  • kontakt do redaktora BIP schowany w PDF-ie,
  • uchwały podzielone według dziwnego klucza (np. numerów sesji zamiast dat).

Jeżeli osoba testująca zaczyna kombinować: „a może wpiszę to w Google, będzie szybciej” – BIP właśnie przegrał z wyszukiwarką zewnętrzną.

15 minut, a co dalej? Małe usprawnienia, które robią dużą różnicę

Szybki test rzadko kończy się idealnym wynikiem. Notatka z 15 minut często zawiera kilka–kilkanaście usterek. Nie wszystko da się poprawić od razu, ale można zacząć od rzeczy, które:

  • nie wymagają zmian w kodzie (np. zmiana tytułów, opisów linków, lepsze nazwy załączników),
  • da się wprowadzić w panelu redakcyjnym BIP,
  • są często powtarzane (np. szablony ogłoszeń, stałe formularze).

Dobrym ruchem jest stworzenie prostego „mini-standardu BIP” dla redaktorów:

  • jak nazywać ogłoszenia (schemat tytułu),
  • jak opisywać załączniki,
  • jakiej struktury nagłówków używać w treści,
  • jak oznaczać daty, terminy i dane kontaktowe.

Dzięki temu nawet jeżeli system BIP nie jest idealny technicznie, same treści stają się znacznie bardziej przewidywalne i zrozumiałe – a to dla użytkowników często ważniejsze niż najbardziej wyszukane efekty wizualne.

Kluczowe Wnioski

  • BIP to oficjalna tablica ogłoszeń online, a nie „druga strona urzędu” – dla wielu mieszkańców (osób z niepełnosprawnościami, seniorów, osób korzystających wyłącznie z telefonu) jest jedynym realnym źródłem informacji publicznej.
  • Niedostępny cyfrowo BIP oznacza faktyczne wykluczenie części mieszkańców z dostępu do informacji, co przekłada się na skargi, żądania zapewnienia dostępności, możliwe kary oraz rosnącą frustrację wobec urzędu.
  • Dostępność BIP ma bezpośredni wpływ na codzienną pracę urzędu: im czytelniejsza i bardziej dostępna strona, tym mniej telefonów „bo nie mogę znaleźć dokumentu” i wizyt tylko po to, by ktoś przeczytał to, co już jest w BIP.
  • W 15 minut da się przeprowadzić szybki „przegląd sanitarno‑porządkowy” BIP: sprawdzić obsługę klawiaturą, podstawowy kontrast, strukturę nagłówków i linków, jeden formularz oraz jeden–dwa kluczowe dokumenty do pobrania.
  • Taki ekspresowy test nie zastąpi pełnego audytu WCAG, ale działa jak „badanie ciśnienia”: szybko pokazuje, czy problemem są kosmetyczne niedociągnięcia, czy raczej konieczny jest „remont generalny” dostępności.
  • Podmioty publiczne są zobowiązane ustawą do zapewnienia dostępności zgodnie z WCAG 2.1 AA, co obejmuje zarówno samą stronę BIP, jak i publikowane dokumenty oraz procedurę zgłaszania problemów (Deklaracja Dostępności, kontakt, terminy).
Poprzedni artykułKiedy trzeba dodać napisy do transmisji na żywo? Praktyczne scenariusze
Następny artykułUdostępnianie informacji publicznej a RODO: jak anonimizować dokumenty
Halina Sikora
Halina Sikora koncentruje się na dokumentacji wewnętrznej: zarządzeniach, regulaminach, procedurach i rejestrach, które porządkują pracę instytucji. Pomaga przekładać wymagania prawne na praktyczne instrukcje dla zespołu, tak aby każdy wiedział, co robić i gdzie to odnotować. W artykułach pokazuje, jak budować spójne metryczki, prowadzić archiwum i przygotować się na kontrolę, bez tworzenia „papierologii dla papierologii”. Jej podejście opiera się na analizie ryzyk, konsultacjach z praktykami i dopracowaniu dokumentów tak, by były czytelne i możliwe do utrzymania.

1 KOMENTARZ

  1. Bardzo ciekawy artykuł! Test w 15 minut na dostępność strony BIP to naprawdę doskonały sposób, aby sprawdzić, czy nasza strona spełnia wszystkie wymogi. Bardzo doceniam praktyczne wskazówki i konkretną metodologię przedstawioną w artykule. Jednakże, mam pewne zastrzeżenia co do braku pogłębienia tematu – byłoby super, gdyby autorzy rozwinięli nieco bardziej kwestie techniczne związane z dostępnością, aby czytelnik mógł lepiej zrozumieć, jakie dokładnie działania są niezbędne. Pomimo tego, całość artykułu jest bardzo wartościowa i zdecydowanie zachęca do przeprowadzenia testów dostępności na własnej stronie BIP. Polecam!

Komentarze są aktywne tylko po zalogowaniu.